Nazwisko i imię czy odwrotnie? PRL kontra współczesność

Dostałem maila. Jego nadawcą jest człowiek pracujący jako doradca w pewnej firmie. Zdecydowanie zna się na tym, o czym do mnie napisał – jest fachowcem, specjalistą, może nawet ekspertem w swojej dziedzinie. Jest też stosunkowo młodym człowiekiem (sądząc po głosie – wcześniej rozmawiałem z nim przez telefon), toteż raczej nie może pamiętać czasów, gdy w Polsce władza zwracała się do swoich „poddanych” w dość charakterystyczny, celowo upokarzający sposób, wymieniając  nazwisko. A jednak…

A jednak jego adres e-mail to (dane fikcyjne):

Kacperski Krzysztof <krzysztof.kacperski@jakasdomena.pl>

Kiedy dostaję maile z takimi adresami nadawców, mam ochotę odpisać „Wiecie, Kacperski, sprawa wygląda następująco…”.

Najpierw imię czy nazwisko?

Pamiętaj: zawsze podawaj najpierw imię, potem nazwisko. Nigdy odwrotnie!

Taka pisownia znakomicie sprawdziłaby się, gdyby pan Kacperski regularnie korespondował z Węgrami. U nich zyskałby za to pewnie kilka punktów. W Polsce – wręcz przeciwnie. Podawanie nazwiska przed imieniem automatycznie plasuje człowieka w grupie podrzędnej, w grupie ludzi, nad którymi inni mają przewagę i którym mogą wydawać polecenia. Po nazwisku zwraca się do uczniów nauczyciel (jeśli chce zaakcentować swoją przewagę), po nazwisku do żołnierza może się zwracać przełożony, ale już chyba nawet dyrektor firmy nie woła pracownika „Kacperski, chodź pan tu na chwilę!”.

Skąd się wziął ten ohydny zwyczaj podawania najpierw nazwiska, potem imienia? Kojarzy mi się on trochę z przesłuchaniem na komendzie milicji:

– Nazwisko i imię, imię ojca, data i miejsce urodzenia?

Maciaszczyk Józef, syn Stefana, urodzony…

Skąd wziął zwyczaj, by najpierw wymieniać nazwisko?

Być może pewien wpływ na postanie tego zwyczaju miały rozmaite peerelowskie kartoteki. Komputerów wtedy jeszcze nie było (nie tylko w Polsce!), toteż dane obywateli, pracowników itp. gromadzone były w przepastnych szufladach na kartach, ułożonych alfabetycznie:

Kacperski Krzysztof

Kaderek Jan

Leśniak Maciej

Matkowska Aniela itp.

Potulny i usłużny obywatel PRL, chcąc pomóc władzy (choćby to była tylko kadrowa w jego zakładzie pracy), przedstawiał się więc najpierw nazwiskiem, a potem imieniem i tak też podawał swoje dane adresowe w pismach do wszelkich instancji:

Kacperski Krzysztof

ul. Niegramatyczna 6 m. 4

99-987 Przymułowo

Te czasy minęły! Dziś podajemy zawsze najpierw imię, potem nazwisko.

Bo jeśli nie, to może nas spotkać los bohaterki takiego oto limeryku:

Raz pewna kobieta, co żyła w Skarżysku
Podała w urzędzie imię po nazwisku
Urzędnik się zdziwił i wniosek jej wziął
Przeczytał uważnie, a potem go zmiął
Kobieta zaś wyszła ze łzami na pysku 

Marek Trenkler

Matuzalem blogosfery. Redaktor, korektor, autor tekstów
Podobają Ci się moje teksty? Być może mogę napisać coś i dla Ciebie.

Mogę też, jako doświadczony redaktor i korektor, uczynić Twoje teksty lepszymi. Masz pytania? Propozycje? Zlecenie? Napisz do mnie: texterpl@gmail.com

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.