O blogu

W tym miejscu znajdziesz przypuszczalnie odpowiedzi na swoje pytania dotyczące mojego blogu. Albo bloga – obie formy są dopuszczalne. Jeśli nie znajdziesz, a chcesz się czegoś o nim dowiedzieć, coś zrozumieć, coś mi wybaczyć albo zaproponować, przejdź na stronę Kontakt i napisz do mnie. No, to po kolei:

Przeznaczenie i misja

Stawiam sprawę jasno: Po polskiemu to blog prowadzony w ramach content marketingu, wspierający mój firmowy serwis Texter.pl. Zajmuję się w nim rozmaitymi zagadnieniami redakcyjno-korektorskimi, poprawną polszczyzną i książkami. Nie stronię też od innych tematów. Jest to i zawsze będzie blog niszowy. Oczywiście cieszę się z każdych odwiedzin, ale w żaden sposób nie zabiegam o popularność, nie buduję społeczności, nie interesuje mnie liczba unikalnych użytkowników. Absolutnie nie interesuje mnie też pozyskiwanie reklamodawców ani sponsorów. Tym wszystkim Po polskiemu różni się od większości polskich blogów.

Chcę w tym miejscu pomagać wszystkim, którym zależy na posługiwaniu się poprawną polszczyzną. Podpowiadać lektury – ale nie nowości, lecz książki starsze, które można wypożyczyć w bibliotekach. Czasem lubię rozbawić Czytelników prezentacją jakiejś medialnej wpadki, wynikającej z braku korekty. A gdy coś wywoła we mnie emocje i mam potrzebę napisania czegoś na ten temat – nie muszę się powstrzymywać, bo w końcu od czego jest kategoria Offtopic?

Komentarze

W tym blogu nie ma możliwości komentowania. Nie ma, bo nie ma takiej potrzeby. Mój mikrobiznes nie polega na podbijaniu rynku, gromadzeniu tysięcy klientów, budowaniu jakiejś ich społeczności i prowadzeniu z nią dialogu. Każdy mój klient jest inny, każdy tekst, nad którym pracuję, jest inny – dialog prowadzę więc z konkretnym Klientem, a nie z klientami jako grupą. Oczywiście z każdej wykonanej usługi wyciągam jakieś wnioski i uczę się czegoś nowego.

Owszem, Disqus jest tu zainstalowany i wystarczy mi jedno kliknięcie, by go włączyć, ale nie odczuwam takiej potrzeby. Jeżeli ktoś chce podzielić się ze mną swoją opinią na temat jakiegoś tekstu, zawsze może do mnie napisać albo wypowiedzieć się na Facebooku.

Współpraca

Blog Po polskiemu nie zamieszcza reklam w jakiejkolwiek formie i postaci.

Tu nie dyskutujemy.

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.