Archiwum miesiąca: Styczeń 2018

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Niewiele brakowało, a blogowy rok 2018 zacząłbym w lutym albo jeszcze później. Zapracowany jestem. Piszę tony głupot za pieniądze, poprawiam tony tekstów (też za pieniądze), czasu mam tyle, ile skazaniec, pod którym otworzyła się już zapadnia. Wygospodarowałem jednak chwil parę, ...

Czytaj dalej

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie. Wiedz przy tym, że jeśli odwiedzasz w internecie strony z gejowskim porno lub suplementami diety albo – o zgrozo – blogi młodych matek, to ja o tym nie wiem i nic nie chcę wiedzieć, to wyłącznie Twoja prywatna sprawa.