Procent, punkt procentowy, promil

Dziś zajmiemy się trzema wyrażeniami, z których dwa budzą sympatyczne skojarzenia. Tekst lepiej jednak czytać na trzeźwo, bo zawarte w nim informacje mogą się niejeden raz przydać w zmaganiach z klawiaturą lub długopisem. Zaczniemy od promila, bo to najłatwiejsze.

Promil lub promille to niekoniecznie jednostka stężenia alkoholu we krwi. Jest to po prostu jedna tysięczna czegoś.

Promil to słowo odmienne, promille się nie odmienia.

Na internetowej stronie pewnej placówki zajmującej się leczeniem uzależnień znalazłem taką oto klasyfikację upojeń alkoholowych:

Okres podchmielenia (poziom alkoholu we krwi wynosi 0,5 – 1,5 promille)

Okres upojenia właściwego (stężenie alkoholu we krwi wynosi 1,5 – 2,5 promille)

Okres ciężkiego zatrucia (stężenie alkoholu we krwi powyżej 2,5 promille)

Wszystko jest w porządku, zapis prawidłowy, ale czy nie lepiej użyć wersji spolszczonej?

Podczas zatrzymania Seba miał 2,2 promila alkoholu we krwi.

Szanse na to, że dostanie wyrok w zawiasach, można mierzyć w promilach.

Odmiana słowa “promil” jest łatwa, nie ma potrzeby poświęcać jej uwagi. Jeden problem mamy z głowy. Teraz efektowny przerywnik, bo zaczynają się schody.

Procent to słowo trudniejsze niż myślisz

Powiedziałbym nawet: wredne, zasługujące na abominację. Dlaczego? Bo inaczej odmienia się w postaci zwykłej, a inaczej po liczebnikach.

I. Słowa “procent” nie odmieniamy:

— w połączeniu z liczebnikami ułamkowymi:

Oddam ci tę kasę, ale bez dwóch i pół procent prowizji.

Z czego ty się cieszysz? Z trzech i pół procent zysku?!

Ośmiu dziesiątym procent uczestników nie uda się zakwalifikować do pierwszego etapu.

— w połączeniu z liczebnikami oznaczającymi całości, występującymi w mianowniku, dopełniaczu i bierniku:

34 procent kobiet dopuszcza się zdrady.

O zdanie nie zapytano ponad osiemdziesięciu procent mieszkańców.

Przekażę ci 25 procent udziałów.

II. “Procent” odmieniamy:

— w połączeniu z liczebnikami oznaczającymi całości, występującymi w celowniku, narzędniku i miejscowniku:

Czterem procentom ankietowanych prezes wydaje się raczej sympatyczny.

Z tymi siedmioma procentami wyborców też się trzeba liczyć.

Co ty mi tu opowiadasz o jakichś dziewięciu procentach?!

— z liczebnikiem jeden w dopełniaczu:

Nie mogliśmy się doliczyć jednego procentu (lepiej niż: procenta, choć to też dopuszczalne) wyników.

Podaj mi to z dokładnością do jednego procentu (albo: procenta).

Procent a punkt procentowy

Na koniec coś znacznie łatwiejszego. Warto wiedzieć, czym się różni procent od punktu procentowego, bo to nie to samo.

Wyobraźmy sobie frankowicza, który dostał właśnie pismo z banku:

W związku ze znacznym spadkiem wartości złotego w stosunku do franka szwajcarskiego oprocentowanie Pana kredytu wzrasta z dniem dzisiejszym o półtora punktu procentowego.

Co to oznacza?

Jeśli facet płacił do tej pory, dajmy na to, 3% rocznie, to teraz będzie płacił 4,5%. Dlaczego? Bo punkt procentowy to jednostka określająca różnicę między dwoma wartościami podawanymi w procentach. Facet ma więc dobry powód, żeby palnąć sobie w łeb. Zupełnie inaczej by było, gdyby cytowane powyżej zdanie kończyło się tak:

…wzrasta z dniem dzisiejszym o półtora procent.

Wówczas nasz frankowicz mógłby wzruszyć ramionami, bo to by oznaczało, że zamiast 1500 zł miesięcznie będzie teraz płacił 1522,50 zł. Niewielka różnica.

Inny przykład: PiS ma teraz ok. 30 procent poparcia. Jeśli odsetek jego zwolenników wzrośnie o dwa procent, to zaledwie do 30,6 procent. Gdyby jednak wzrósł o dwa punkty procentowe, to wynosiłby 32 procent.

Właśnie sobie uświadomiłem, że już od dawna nie zakończyłem żadnej porady językowej wierszykiem. Pora więc wrócić, choćby na ten jeden raz, do dawnej tradycji:

Był raz sobie pewien docent
Który w każdej wolnej chwili
Sięgał po czterdzieści procent
By nabawić się promili

Był spłukany co do centa
Więc pożyczył trochę grosza
Żeby odtąd w każde święta
Siorbać wódkę z biustonosza

Był lubiany przez studentów
Bo wiedzieli, że pan docent
Gdy dostarczyć mu procentów
To obleje ledwie procent.

Żonę jednak miał zawziętą
Co nie piła ani grama
Żona rzekła w pewne święto:
Tyś to ale kawał chama!

Zastanowił się nasz docent
W opla wsiadł i gdzieś na polu
Zmienił ze stu w dziesięć procent
Krwi zawartość w alkoholu

Napisała mu na grobie:
Tutaj leży w sztok zalany
Bardzo wykształcony człowiek
Świetnie zakonserwowany

Marek Trenkler

Matuzalem blogosfery. Redaktor, korektor, autor tekstów
Podobają Ci się moje teksty? Być może mogę napisać coś i dla Ciebie.

Mogę też, jako doświadczony redaktor i korektor, uczynić Twoje teksty lepszymi. Masz pytania? Propozycje? Zlecenie? Napisz do mnie: texterpl@gmail.com

Tu nie dyskutujemy.

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.