Trudno powiedzieć czy ciężko powiedzieć?

Trudno powiedzieć czy ciężko powiedzieć?

Pouczymy się trochę poprawnej polszczyzny? Pouczymy. Dawno już tego nie robiliśmy, prawda? Dziś w takim razie o pewnej epidemii językowej, którą obserwuję w poprawianych tekstach. Zdumiewającą dla mnie popularność zdobywa mianowicie przysłówek „ciężko”. Ciężko powiedzieć, ciężko ocenić, ciężko odgadnąć itp. ...

Czytaj dalej

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Niewiele brakowało, a blogowy rok 2018 zacząłbym w lutym albo jeszcze później. Zapracowany jestem. Piszę tony głupot za pieniądze, poprawiam tony tekstów (też za pieniądze), czasu mam tyle, ile skazaniec, pod którym otworzyła się już zapadnia. Wygospodarowałem jednak chwil parę, ...

Czytaj dalej

Rok burzenia, rok złych ludzi

Rok burzenia, rok złych ludzi

Czas zakończyć blogowanie na rok 2017 i podsumować te mijające 365 dni. Tym chętniej to czynię, że mijający rok do udanych dla mnie nie należał. Pożegnam go z ulgą, a z nadzieją powitam nowy. Mój entuzjazm jest ograniczony, bo dawno ...

Czytaj dalej

(Prawie) wszystko o linkowaniu

(Prawie) wszystko o linkowaniu

Mój blog poświęcony jest pisaniu, głównie pisaniu do internetu, a nieodzownym elementem takiego właśnie pisania są linki, czyli odnośniki. Jeśli prowadzisz blog, masz do dyspozycji potężną broń, którą możesz władać i odnosić z tego korzyści, o ile tylko potrafisz. Niestety, ...

Czytaj dalej

Gwarantowany Czarny Piątek

Gwarantowany Czarny Piątek

To już za dwa dni – Black Friday, czyli po naszemu Czarny Piątek. Kolejny zwyczaj importowany z ju-es-ej. W taki dzień lepiej nie wchodzić do sklepu w chwili jego otwarcia bez zbroi rycerskiej albo przynajmniej ekwipunku hokejowego bramkarza, bo można ...

Czytaj dalej

Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Obiecałem, że Ci opowiem, jak to jest w inkubatorze przedsiębiorczości. Zwlekałem z tym nieco, bo chciałem przećwiczyć na własnej skórze parę elementarnych procedur i ogarnąć tę nową dla mnie sytuację. Dla faceta, który ponad 18 lat prowadził działalność gospodarczą, jest ...

Czytaj dalej

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

“A kto upadł, ten niech wstanie” – taki podtytuł umieściłem tu w jednym z ostatnich moich tekstów. Wygląda na to, że mi się ziściło. Strzałem w dziesiątkę okazało się przystąpienie do inkubatora przedsiębiorczości, który pozwala mi robić swoje, wystawiać faktury ...

Czytaj dalej

Jak napisać pracę licencjacką, żeby korektor nie płakał

Jak napisać pracę licencjacką, żeby korektor nie płakał

Gdyby wydawnictwa zajmujące się bestsellerami ustawiały się do mnie w kolejce, zapewne w ogóle nie brałbym takich zleceń. Ponieważ jednak uważają, że się nie dopchają, zajmuję się między innymi redakcją (wg niektórych – korektą) prac licencjackich i magisterskich. To niewdzięczne zajęcie, ...

Czytaj dalej

Kerolajn nie chce już po polsku

Kerolajn nie chce już po polsku

Oberwało mi się ostatnio na Facebooku. Wszystko przez to, że chodzi mi po głowie wstępny zarys początków wyobrażenia o idei pomysłu na zalążek pierwszych myśli o czymś, co być może wymagałoby grafiki. Zareagowałem więc, z czystej ciekawości, na post pewnego ...

Czytaj dalej

Jak zawróciłem koło historii, czyli: starzec w inkubatorze

Jak zawróciłem koło historii, czyli: starzec w inkubatorze

No i stuknęło. Rok i jeden dzień temu popełniłem pierwszy wpis w tym blogu. Teraz powinienem urządzić fetę, konkurs, przypomnieć najbardziej popularne posty, opublikować nagie zdjęcia fanek i tak dalej – ale nic z tego. Jedynym wyróżnikiem tego wpisu będzie ...

Czytaj dalej

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.