Na detoksie, czyli: czas odpocząć od toksycznych treści

Na detoksie, czyli: czas odpocząć od toksycznych treści

Miałem taki ambitny zamiar (i nawet ogłosiłem go nierozważnie na Facebooku), żeby stworzyć artykuł o toksycznych tekstach w internecie, głównie – w blogach. I nawet go napisałem, ale po siedmiokrotnej lekturze doszedłem do wniosku, że go nie opublikuję. Uznałem, że ...

Czytaj dalej

Dupa jesteś, a nie blogerka, czyli: ja, człowiek bez klasy

Dupa jesteś, a nie blogerka, czyli: ja, człowiek bez klasy

Wszystko zaczęło się od tego, że jakieś dziewczę wręczyło mi ulotkę zakładu optycznego, mówiąc z uśmiechem „zapraszamy na bezpłatne badanie wzroku”. Ponieważ tak się składa, że rozglądam się za nowymi okularami, zapamiętałem sobie reklamowaną firmę optyczną i w jakiś czas ...

Czytaj dalej

Irydotomia laserowa YAG, czyli: dziury w redaktorskich ślepiach

Irydotomia laserowa YAG, czyli: dziury w redaktorskich ślepiach

O tym, że posiadam oczy, przypominam sobie zazwyczaj, gdy czuję, że są zmęczone. Tym razem było inaczej. Zaczęło się od białej plamy, takiej jakby chmurki na niebie, która od czasu do czasu pojawiała mi się w prawym ślepiu. Potem doszły ...

Czytaj dalej

Jedenaście tabletek i dwie krople

Jedenaście tabletek i dwie krople

Kilkanaście dni temu rozpocząłem 56. rok życia. To dość dziwny wiek. Z jednej strony człowiek czuje się wciąż młodo, zwłaszcza że dopiero teraz wie, ilu rzeczy nie wie i najprawdopodobniej nigdy wiedział nie będzie. Z drugiej, przeważnie w konfrontacji z ...

Czytaj dalej

Trudno powiedzieć czy ciężko powiedzieć?

Trudno powiedzieć czy ciężko powiedzieć?

Pouczymy się trochę poprawnej polszczyzny? Pouczymy. Dawno już tego nie robiliśmy, prawda? Dziś w takim razie o pewnej epidemii językowej, którą obserwuję w poprawianych tekstach. Zdumiewającą dla mnie popularność zdobywa mianowicie przysłówek „ciężko”. Ciężko powiedzieć, ciężko ocenić, ciężko odgadnąć itp. ...

Czytaj dalej

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Styczniowy rzut na taśmę i jedno pytanie

Niewiele brakowało, a blogowy rok 2018 zacząłbym w lutym albo jeszcze później. Zapracowany jestem. Piszę tony głupot za pieniądze, poprawiam tony tekstów (też za pieniądze), czasu mam tyle, ile skazaniec, pod którym otworzyła się już zapadnia. Wygospodarowałem jednak chwil parę, ...

Czytaj dalej

Rok burzenia, rok złych ludzi

Rok burzenia, rok złych ludzi

Czas zakończyć blogowanie na rok 2017 i podsumować te mijające 365 dni. Tym chętniej to czynię, że mijający rok do udanych dla mnie nie należał. Pożegnam go z ulgą, a z nadzieją powitam nowy. Mój entuzjazm jest ograniczony, bo dawno ...

Czytaj dalej

(Prawie) wszystko o linkowaniu

(Prawie) wszystko o linkowaniu

Mój blog poświęcony jest pisaniu, głównie pisaniu do internetu, a nieodzownym elementem takiego właśnie pisania są linki, czyli odnośniki. Jeśli prowadzisz blog, masz do dyspozycji potężną broń, którą możesz władać i odnosić z tego korzyści, o ile tylko potrafisz. Niestety, ...

Czytaj dalej

Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Obiecałem, że Ci opowiem, jak to jest w inkubatorze przedsiębiorczości. Zwlekałem z tym nieco, bo chciałem przećwiczyć na własnej skórze parę elementarnych procedur i ogarnąć tę nową dla mnie sytuację. Dla faceta, który ponad 18 lat prowadził działalność gospodarczą, jest ...

Czytaj dalej

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

“A kto upadł, ten niech wstanie” – taki podtytuł umieściłem tu w jednym z ostatnich moich tekstów. Wygląda na to, że mi się ziściło. Strzałem w dziesiątkę okazało się przystąpienie do inkubatora przedsiębiorczości, który pozwala mi robić swoje, wystawiać faktury ...

Czytaj dalej

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.