Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Jak się działa w inkubatorze przedsiębiorczości

Obiecałem, że Ci opowiem, jak to jest w inkubatorze przedsiębiorczości. Zwlekałem z tym nieco, bo chciałem przećwiczyć na własnej skórze parę elementarnych procedur i ogarnąć tę nową dla mnie sytuację. Dla faceta, który ponad 18 lat prowadził działalność gospodarczą, jest ...

Czytaj dalej

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

Zapisany na śmierć, czyli: jak wstaję z kolan

“A kto upadł, ten niech wstanie” – taki podtytuł umieściłem tu w jednym z ostatnich moich tekstów. Wygląda na to, że mi się ziściło. Strzałem w dziesiątkę okazało się przystąpienie do inkubatora przedsiębiorczości, który pozwala mi robić swoje, wystawiać faktury ...

Czytaj dalej

Jak napisać pracę licencjacką, żeby korektor nie płakał

Jak napisać pracę licencjacką, żeby korektor nie płakał

Gdyby wydawnictwa zajmujące się bestsellerami ustawiały się do mnie w kolejce, zapewne w ogóle nie brałbym takich zleceń. Ponieważ jednak uważają, że się nie dopchają, zajmuję się między innymi redakcją (wg niektórych – korektą) prac licencjackich i magisterskich. To niewdzięczne zajęcie, ...

Czytaj dalej

Kerolajn nie chce już po polsku

Kerolajn nie chce już po polsku

Oberwało mi się ostatnio na Facebooku. Wszystko przez to, że chodzi mi po głowie wstępny zarys początków wyobrażenia o idei pomysłu na zalążek pierwszych myśli o czymś, co być może wymagałoby grafiki. Zareagowałem więc, z czystej ciekawości, na post pewnego ...

Czytaj dalej

Jak zawróciłem koło historii, czyli: starzec w inkubatorze

Jak zawróciłem koło historii, czyli: starzec w inkubatorze

No i stuknęło. Rok i jeden dzień temu popełniłem pierwszy wpis w tym blogu. Teraz powinienem urządzić fetę, konkurs, przypomnieć najbardziej popularne posty, opublikować nagie zdjęcia fanek i tak dalej – ale nic z tego. Jedynym wyróżnikiem tego wpisu będzie ...

Czytaj dalej

Nie bądź taki ninja, strzelasz kulą w płot

Nie mam pojęcia, kiedy ten koszmarek się zaczął, ale prawdopodobnie wtedy, gdy Michał Szafrański wydał książkę Finansowy ninja. Ten clickbajtowy tytuł być może sprawdził się autorowi i wpłynął korzystnie na sprzedaż, nie zmienia to jednak faktu, że leksykalnie jest kompletnym nieporozumieniem. ...

Czytaj dalej

Prawa freelancera: nie podpisuj niebezpiecznych ani niekorzystnych umów

Prawa freelancera: nie podpisuj niebezpiecznych ani niekorzystnych umów

Właśnie przeszło mi koło nosa niezłe zlecenie. Chodziło o redakcję książki dla pewnego wydawnictwa. Pracowałem już dla nich wcześniej, sami zaproponowali mi “zrobienie” kolejnej książki, ale nic z tego nie będzie. Dlaczego? Bo zgłosiłem propozycje poprawek do umowy. Wydawnictwo ma ...

Czytaj dalej

Stara chińska przypowieść: dialog znad rzeki Quang

Stara chińska przypowieść: dialog znad rzeki Quang

Sentencje, maksymy, przypowieści… Kochamy je wszyscy. Uwielbiamy zagłębiać się w sens słów wypowiedzianych lub napisanych niegdyś przez wielkich i sławnych ludzi. Dlatego mam dziś dla Ciebie coś specjalnego. Będzie to stara chińska przypowieść, której na pewno nie znasz, a która ...

Czytaj dalej

Cenzura PiS: gdy Fashionelka będzie pisać o Smoleńsku

Cenzura PiS: gdy Fashionelka będzie pisać o Smoleńsku

Zmiany zachodzące w Polsce mogą wkrótce sprawić, że PiS, mający już pod butem władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, sięgnie w końcu po czwartą władzę, czyli media. Cenzura PiS obejmie także internet. Jeśli sądzisz, Czytelniku, że uporanie się z blogerami jest ...

Czytaj dalej

Przygody copywritera w krainie obłędu

Przygody copywritera w krainie obłędu

Żona wyszukała dla mnie ciekawą (jej zdaniem) ofertę pracy. Kliknąłem w link. Tekst zapowiadał prawdziwe przygody copywritera. Poczytałem trochę o pracy w młodym, prężnym zespole i o wspaniałej atmosferze, po czym mój wzrok padł na zdjęcie. Przedstawiało ono wysokie, jasne pomieszczenie, a ...

Czytaj dalej

Drogi Czytelniku! Ponieważ wierzę, że jesteś istotą rozumną, doskonale wiesz, że ta strona używa cookies. Ba, wiesz nawet, co to jest. Aby jednak formalności stało się zadość, niniejszym informuję Cię: tak, ja też faszeruję nimi Twojego kompa, na co masz prawo się zgodzić lub nie.